Niedługo otwarcie nowego klubu muzycznego X-Demon. Klub ma powstać w centrum miasta w dawnym Hermesie. Jak wiemy, Hermes był niedochodowym obiektem, znajdowały się tam sklepy odzieżowe, zegarmistrz, meblowy i sporzywczy. Klientami byli głównie emeryci. Jeden z brzydszych obiektów, z betonowej płyty za czasów PRL, leżący obok nowoczesnego ZUSu.
Niedługo jednak to się zmieni.
Górna część budynku - 2 tyś. metrów kw. została wynajęta na okres 10 lat przez niemieckiego inwestora Raddau.
To sieciówka znana bardzo dobrze w Lesznie, z którego również przywędrowało do nas Heaven. Jednak o wyższych standardach, w odróżnieniu od Heaven nie będą wpuszczani tam zbyt młodzi, zaskoczeniem będzie niewątpliwie stół szwedzki czego jeszcze nie spotykaliśmy w zielonogórskich klubach. Zjeść będzie można kurczaczki, koreczki, kanapki.
To będzie poważna konkurencja i zagrożenie dla klubów w mieście.
Dariusz Rączka, menedżer Lemoniady, śpi jednak spokojnie. - Lemoniada to inny rodzaj klubu. Mały lokalik, który ma swoją duszę, ma już swoich stałych klientów. Oni na pewno nie uciekną do Demona - twierdzi Rączka. (zródło gazeta.pl)
Całkowicie inaczej widzi to DJ Damuz, rezydent klubu Lemoniada:
"To wstrząśnie miastem"
Nowy klub będzie miał 3 sale, w tym jedna restauracyjna: meksykańskie i arabskie dania.
Zagrożeniem dla pobliskiego Kwawonu będą stwarzać poprzez organizację kabaretów, koncertów, występów. Janusz Pietruszka, prezes Stowarzyszenia Zielonogórskie Zagłębie Kabaretowe jest zadowolony z pomysłowości klubu, chce jak najwięcej inicjatyw kulturalnych w mieście.
Heavenowskie pompeczki w rytmach komercyjnego elektro i house z pewnością odczują wraz z otwarciem migrację do nowego klubu. Zarówno z nowym wystrojem klub Studio również odczuje obecność demona.
Zielona Góra staje się miastem hipermarketów, centrów handlowych i dyskotek...