Witaj !
![]()
Zielonogórska Lemoniada Music Club skończyła swoją działalność.
Ostatnia impreza jaką zagrali to niezwykle nieudany Sylwester 2011/2012. Niedość, że wstęp na imprezę sylwestrową był za darmo to mimo wszystko nie zachęciło to klubowiczów do przyjścia. W Lemoniadzie tego dnia bawiło się 20 osób. To nie koniec klęski Lemoniady, założonej przez Dj Adamusa. Z 4 klubów, które znajdowały się w Warszawie, Wrocławiu, Katowicach i Zielonej Górze pozostała tylko jedna, najnowsza - w Katowicach.
Wypowiedź byłego managera Lemoniady, Dariusza Rączki dla gazety.pl z 18 stycznia 2011 a więc roku temu nie sprawdziła się. Wtedy to uważał, że może spać spokojnie:
"Dariusz Rączka, menedżer Lemoniady, śpi jednak spokojnie. - Lemoniada to inny rodzaj klubu. Mały lokalik, który ma swoją duszę, ma już swoich stałych klientów. Oni na pewno nie uciekną do Demona - twierdzi Rączka."
źródło: zielonagora.gazeta.pl/zielonagora/1,88455,8964502,Nowa_dyskoteka__Demon_w_zielonogorskim_Hermesie.html
Przełomem w zielonogórskim życiu klubowym była właśnie Lemoniada. To ona jako jeden z pierwszych lokali wniosła nowe standardy, zarówno wizualne, muzyczne oraz pod względem obsługi. Reszta lokali od lat się praktycznie nie zmieniała.
![]()
Co przyczyniło się do upadku?
Otwarcie Heaven.
Zmiana managera Lemoniady, nowy manager zaledwie przez rok utrzymał klub.
Odejście z Lemoniady rezydenta - Dj Ralf Night Lover i założenie przez niego wraz ze wspólnikami lokalu bardzo podobnego - Pinacolada Music Club. Bardzo agresywna kampania reklamowa promująca praktycznie we wszystkich środkach przekazu. Dodatkowo nowy sposób promocji poprzez głośną muzykę w aucie Pinacolady zapowiadającym imprezy.
Odejście rezydenta - Dj Damuza.
Odejście rezydenta - Dj Torresa.
Otwarcie X-Demona.


